Jestem głęboko wstrząśnięty wydarzeniami z Krakowa. Mam nadzieję, że obydwoje ranni POLICJANCI wyjdą z tego. Całe szczęście, że policjant ze zdjęcia (ten lżej ranny) nie bał się użyć broni i używał jej tak długo, aż był pewny, że wyeliminował zagrożenie. Niektórzy zapewne widzieli film, na który przedstawia ciąg dalszy tego zdjęcia - ranny policjant po (chyba) zabezpieczeniu swojej broni i próbie opatrzenia swojej rany osuwa się bezwładnie na ziemie. Ogromny dramat.
Od ataku minęło 11 godzi. Obydwoje policjanci są po
operacjach. Ich stan jest bardzo ciężki, a rokowania niepewne. Chyle przed nimi
czoła. To są dla mnie prawdziwi policjanci. Ślę również wielkie podziękowania
dla lekarzy, którzy heroicznie walczyli o ich życie przy stołach operacyjnych.
To, że tych dwóch chłopaków jeszcze żyje to przede wszystkim zasługa całego
zespołu medycznego. Mam nadzieję, że wasz trud nie pójdzie na marne, a ranni
wrócą do zdrowia i pełnej sprawności. Składam również kondolencje dla rodzin
ofiar wszystkich osób, które nie przeżyły tego ataku.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek napisał w serwisie X, że starszy posterunkowy Jakub Kulik ma niesprawne płuco, "walczy o życie" oraz potrzebuje krwi: "Potrzebna jest krew AB Rh+. Proszę każdego, kto może pomóc, o zgłaszanie się do stacji krwiodawstwa w całej Polsce. Przy oddawaniu krwi należy wyraźnie wskazać, że jest ona przeznaczona dla Jakuba Kulika".














































